RECENZJA

Juliusz Cezar

12628566_775052212600473_3166787770761879686_o

Pojawiła się na niebie dwa tygodnie temu i latała jak oszalała. Wykonywała powietrzne piruety, kręciła ósemki jak mewy w przeboju Ireny Santor, radośnie świergotała i machała ogonkiem. Jaskółka, ma się rozumieć. Jaskółka, która w Teatrze Powszechnym w Warszawie zwiastuje niecierpliwie wyczekiwaną wiosnę, bo szarobura zima trwa na tej scenie już półtora sezonu i jakby skończyć się nie mogła.

Barbara Wysocka, wystawiając „Juliusza Cezara” Williama Szekspira, nie tylko stworzyła porywające i inteligentne dzieło, ale do tego przywróciła w zespole dobrą energię, o której myślałem, że wyparowała na dobre. Po raz pierwszy od dawna można w Powszechnym obejrzeć spektakl, w którym wszyscy grają do jednej bramki, a nie sabotują mecz. Efekt jest fantastyczny.

Centralnym i dominującym elementem zmyślnej scenografii Barbary Hanickiej jest obrotowa trybuna ze starych kinowych foteli, która zmienia się w ruinę wraz z rozwojem akcji. Trybuna zdaje się miejscem wymarzonym, bo spektakl Wysockiej w takim samym stopniu jak walką o władzę, moralnymi dylematami głównych bohaterów i pytaniem: „Co po rewolucji?”, zajmuje się tłumem, masami społecznymi – tak przecież łatwo manipulowanymi przez rządzących, co nie zmieniło się od czasów rzymskich do dzisiaj.

Właściwie niemal wszystko w „Juliuszu Cezarze” gra jak trzeba: i reżyseria, i scenografia, i dramaturgia Tomasza Śpiewaka (tekst ma maciupkie i dowcipne zarazem dopiski). Gdyby jeszcze wyreżyserowano porządnie światło, a aktorom wymyślono fajne kostiumy, to byłby złoty medal na olimpiadzie. Właśnie, aktorzy. Spektakl, słusznie pozbawiony w warstwie audiowizualnej fajerwerków, opiera się na aktorstwie. W tej kategorii do dziennika wędrują same piątki, a Arkadiusz Brykalski (Brutus) i Michał Czachor (Kasjusz), szczególnie za swój mistrzowski końcowy dialog, dostają nawet piątki z plusem. Cudowny jest też Michał Jarmicki w roli Cezara, którego spiskowcy przypominający działaczy PZPN-u (zwykle pijani i niezbyt lotni) dość szybko przecież mordują.

Po którejś z kolei nieudanej premierze Powszechnego przyrzekłem sobie, że w ramach dbania o zdrowie psychiczne nie napiszę żadnej recenzji z tego teatru, dopóki nie powstanie w nim coś dobrego. Ten moment właśnie nadszedł. Bardzo dobry „Juliusz Cezar” czeka już na państwa, proszę się z nim koniecznie spotkać.

____

William Szekspir „Juliusz Cezar”
reż. Barbara Wysocka, Teatr Powszechny w Warszawie

52dc65d3-c7db-4cba-acfc-86f3b7a246d8

_____

© Mike Urbaniak/”Wysokie Obcasy”/Fot. Krzysztof Bieliński

Reklamy
Zwykły wpis

One thought on “Juliusz Cezar

  1. Pingback: Hity i kity 2016: Rok kobiet | PAN OD KULTURY

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s